sobota, 10 sierpnia 2013

Zabawa, na którą nigdy miałam się nie skusić :P

O mamo! M. pojechał z Poziomą i teściową na zakupy, a ja miałam posprzątać, weszłam na chwilę i zostanę dłużej :P:P:P
To przez Tą z żebra :P:P Trafiła mnie, a ja jej uległam :)

1. Bardzo siebie lubię i uważam, że jestem super, bo ... (:D:D stwierdzenia, że to nieprawda nie przyjmuję:))

(zostawiam to na koniec:P)

(wróciłam do pytania):
...jestem inteligentna, a to bardzo podnieca mojego męża :D
2. Wierzysz w przyjaźń damsko-męską?
Nie wierzę. Tzn. mój mąż jest moim przyjacielem. Więc nie uważam, że mógłby być inny finał z takiej przyjaźni... Chociaż właśnie u nas plany były takie, że na przyjaźni się skończy;-) No chyba, że bym tak wspaniale rozumiała się z facetem, którego pociągają tylko inni faceci :P:P A tak poważnie, to w małżeństwie byłoby to na pewno nie wskazane nawet. Ja mam męża po to, żeby mu się zwierzać, ze swoich problemów, a nie innemu - bo inaczej nie ma opcji - oddalamy się od siebie! Jak się mają ludzie przyjaźnić to małżeństwo z małżeństwem. Uważam, że w dorosłym życiu damsko-męska przyjaźń nie służy. A na pewno tak byłoby w moim przypadku.
Ktoś spyta, a jak mam problem z mężem? Po pierwsze, także trzeba szukać pomocy we wspólnej rozmowie!!! Kto lepiej rozwiąże nasze problemy, jak nie my sami??
3. Gdybym przez jeden dzień mogła być kimś innym, byłabym... ponieważ... ;)
(Nie wiem czemu to mi pierwsze przyszło na myśl...) ... znaną blogerką modową, ponieważ cieszyłabym się z miliona pozytywnych komentarzy, jak ja to się ładnie ubieram i jaka fajna jestem i śliczna. Hahahaha 
4. Gorzej jest żałować, że coś się zrobiło, czy żałować, że się nie zrobiło?
Gorzej żałować, że coś się zrobiło, bo prawdopodobnie będzie to prześladować przez całe życie - w negatywny sposób. A żałując, że czegoś się nie zrobiło brzmi... bardziej pozytywnie i jesli jest to dobre być może nadarzy się szansa, by to zrobić... :)
5. Najbardziej denerwuje mnie...
... gdy M. otwiera szafki i praktycznie nigdy ich nie zamyka.
A w szerszym aspekcie - to chamstwo ludzi, z którym na co dzień się spotykamy.
6. Piosenka, z którą wiążą się jakieś szczególne wspomnienia ...
Czasy LO. Led Zeppelin "A stairway to heaven". Ona trwa ponad 8 min :) Nigdy tego nie zapomnę. Na jakimś disco poprosił mnie do tańca taki jeden, w którym kochałam się chyba z rok (oczywiście wcześniej). Jacie, najdłuższe 8 min w moim życiu, chyba wchodziłam wtedy po tych schodach do nieba  :) O dziwo z moim M. nie kojarzy mi się żadna szczególna piosenka :)
7. W ludziach najbardziej imponuje mi...
...że są pewni siebie, mają pasje i czas by je realizować, przez co są szczęśliwsi.
8. Czuję, że żyję, kiedy...
...jestem szczęśliwa, nie czuję żadnych trosk, jadę na rowerze i czuję wieczorny zapach majowych drzew.
9. Mój najdziwniejszy/najgłupszy nawyk to...
... czytanie/oglądanie gazet zawsze od końca.
10. Mój wymarzony dom będzie ...
...zawsze posprzątany, będzie w nim miejsce na wszystko (a nie na pierwszej lepszej półeczce - bo było miejsce), dzieci będą miały swoje pokoje, a ja oprócz sypialni będę mieć salon z miękką, skórzaną i wygodną sofą i małym kawowym stolikiem :P
11. Moja pierwsza randka była...
...dziwna :P I chyba jej jakoś szczególnie nie pamiętam. Bo dla mnie nie są bardzo przyjemne i ekscytujące te chwile, gdy się tak trzeba do siebie skradać. Wolę, gdy jesteśmy siebie pewni i możemy się całować bez przeszkód i ograniczeń ;-)
Ale ogólnie śmieszne było to, że każde tylko muśnięcie się wywoływało podniecenie... :)

Pytań nie wymyślam, bo i tak nie miałabym komu ich zadedykować :) ;) Wszyscy ujawnieni czytacze mojego bloga już się bawią, bądź nie chcą ;)

10 komentarzy:

  1. Szybka jesteś. :D pod punktem o przyjaźni damsko-męskiej w całości się podpisuję. Tak samo uważam, słowo w słowo.:) z tym etapem pewności i nieskradania się też. O skórzanych kanapach nie marzę, bo się latem do tyłka przyklejają, a zimą są zimne. I też przeglądam gazety od końca. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Tylko Ty byłabyś przeze mnie mianowana ;-)

      Usuń
    2. aha :) podaj mail jeśli chcesz do mnie zajrzeć bo blog zablokowany

      Usuń
    3. i tu się pojawia problem... bo jak chcę pozostać anonimowa, to nie mogę podać Ci maila :/

      Usuń
    4. Hmm a nie masz może jakiegoś np innego adresu e-mail?

      Usuń
    5. hehe głupia sprawa, bo mam :) ale nie pamiętam do niego hasła, bo prostu wiadomości mi się importują na to konto mailowe z imieniem i nazwiskiem :P

      ale żeby wejśc na bloga, to musiałabym mieć jednak hasło :P
      jak tylko go sobie przypomnę to dam znać, no. postaram się!!!

      Usuń
  3. Hej!
    Najbardziej rozbawił mnie punkt trzeci o blogerce;-). Kiedyś w czasach blogowych wędrówek zdarzyło mi się zaplątać w te rejony, ale baaardzo dawno już nie podziwiqam tysiąca komentarzy i ogromnych wątpliwości, jaki kolor podkładu będzie lepszy;-).

    Pozdrawiam!
    Lasubmersion

    OdpowiedzUsuń