poniedziałek, 16 października 2017

Od jutra...

DOBRY czas zacznijmy 8. rocznicą ślubu. Osiem lat kurcze... :) Dużo i niedużo. Nie czuję, że jesteśmy jakimś idealnym małżeństwem. Są lepsze i gorsze dni, ale życia bez M. sobie nie wyobrażam.

poniedziałek, 9 października 2017

Trzecia ciąża, Helenka i doula.

Trzecia. Być może ostatnia. Wreszcie daje się sobą nacieszyć. Tym wspaniałym uczuciem kopniaków od środka. Tymi uderzeniami w pęcherz i żebra, które w gruncie rzeczy są takie pocieszne :) Odczucia darowane tylko matce!

piątek, 29 września 2017

Wracając.

Parę ostatnich dni czytam po kilkanaście notek z mojego bloga cofając się coraz dalej. Chwilowo mam więcej czasu, którym gospodaruję jak chcę - a to nie pomaga w byciu sumiennym i efektywnym :P Ale widzę, że niektóre moje wspomnienia wróciły tylko dzięki blogowi... I jak wiele się zmieniło, jak w wielu sprawach mniej się boję i tylko śmiać się mogę z moich strachów. Jak wiele już tylko przeszłością.

poniedziałek, 25 września 2017

Oczywiście.

Oczywiście jesień nie taka miała być. Nie tak mokra i deszczowa... Nie tak zimna... A cały wrzesień - tylko kilka dni miał na razie coś do zaoferowania...

Oczywiście większość września siedzę z dziećmi w domu...

piątek, 8 września 2017

Słodkie lenistwo.

Dziś minie tydzień dzieciaków w przedszkolu... Lolek przystosował się niesamowicie dobrze! Wychodzi i wraca szczęśliwy, a jak dwa dni temu go zabierałam z wszystkimi napotkanymi na korytarzu Paniami przedszkolankami i innymi rodzicami żegnał się słowami: "Jutro też do Was przyjdę OK?"

poniedziałek, 4 września 2017

I po wakacjach!

I po wakacjach! Smutno przeokropnie. Bo wrzesień się zaczął tak deszczowo i brzydko. Nie da się zapomnieć, że to już koniec słońca i długich wieczorów, siadania na balkonie i oddychania wieczornym ciepłym powietrzem...

czwartek, 20 kwietnia 2017

W domu i nie tylko....

Oj szybko poszłam na zwolnienie... Nie chciałam długo pracować, ale myślałam, że dla przyzwoitości chociaż pierwszy trymestr...