czwartek, 5 listopada 2015

Największa tajemnica świata?

Kiedy nie mogę skończyć nic, co zaczęłam, kiedy nie mogę przespać nocy od 14 miesięcy, kiedy widzę moje wkładki higieniczne - jedną przyklejoną do uchwytu na papier toaletowy, a drugą na opakowaniu z płatkami kosmetycznymi, kiedy choruję, a nie mogę się kurować jak powinnam, kiedy brak mi odpowiedzi na milion pytań na minutę, kiedy brak mi sił na noszenie na rękach i ściągnie delikwenta z miejsc niebezpiecznych, kiedy widzę w sobie dziecko, a nie rodzica, kiedy widzę, że zabawa mnie nudzi, kiedy nie decyduję już nigdy tylko o sobie, ale zawsze też oni muszą być w planach, kiedy sprzątanie czegoś wiąże się z pozwoleniem na podwójny bałagan w innym miejscu, kiedy, co chwilę słychać mamo chcę to, mamo chcę tamto....


Zaczynam się zastanawiać czemu tak bardzo, większość z nas, pragnie dzieci???????????????

Usiłuję sobie przypomnieć, co czułam te 4 lata temu, gdy miałam już myśli, że może nie będę mieć własnych dzieci. Przecież tak bardzo płakałam, gdy zamiast dwóch czerwonych kresek na teście, przychodził okres.  Tak po prostu chce się je mieć. Widzi się chyba te sielankowe chwile z bobasem, jakieś wspólne wyjazdy, zabawy z piłką na łące, kąpiele w basenie, wycieczki rowerowe.... No nie wiem, co jeszcze...

Bo tak na zdrowy rozum to jest irracjonalne! Że gdyby miałoby mi ich, nie daj Boże zabraknąć, to i brakowało by mi  tego wszystkiego, o czym pisałam na początku.. Bo jedno z drugim jest chyba nierozerwalne....

Czy dwóm osobom jest ze sobą po jakimś czasie po prostu nudno? Skąd się bierze w nas to pragnienie? Bóg dał nam instynkt rodzicielski...  No tak. Jak zwykle wiedział, co robi ;)

To, co dają teraz dzieci jest tak bardzo niepoliczalne, niezmierzalne. Dają radość. Ok. Dają niejednokrotnie wiele radości. Dają... co jeszcze? Tylko o tą radość nam chodzi? :) Teraz przecież tak WIELE biorą! A my co? Chcemy, żeby ktoś na nas pracował na starość, żeby miał się kto nami opiekować?? Stosunkowo mało ludzi właśnie po to przecież chce mieć dzieci.... Bo i tacy na pewno są.

Tak zwyczajnie się zastanawiam, czemu pragniemy tych 100% - wych zajmowaczy czasu!

Albo dostałam jakiegoś zaćmienia, albo to naprawdę jest niepojęta tajemnica....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz